Od momentu kiedy rozpoczęła mi się cytologia - nie cierpię szpitali ! Bywałam tam wiele razy i zawsze było tak samo. Potworny smród środków do czyszczenia, kiepska zupa na niestabilnym wózku i atmosfera ogólnego poddania się. Koszmar !
To nie byÅ‚y moje pierwsze wizyty w szpitalu, albowiem miaÅ‚am już poprzednio szereg dziwnych badaÅ„. Opiekowali siÄ™ mnÄ… ortodonci, interniÅ›ci, dentyÅ›ci i urolodzy…nic Å›miesznego :-/ Mimo wszystko za każdym razem leczyÅ‚am siÄ™ prywatnie, ale na te akurat badania muszÄ™ już iść do miejscowego szpitala.
Wiem, że są już niepubliczne szpitale, ale znajdują się za daleko od mojej wsi, abym mogła skorzystać z ich usług. Tak więc zaparłam się i chodzę. Mijam posępne korytarze i rzadko fajne pielęgniarki. Od czasu do czasu jeżdżę windami mając nadzieję, że tym razem niczym się nie zarażę. Manewruje pomiędzy mopami, które rozmywają brudno-szare płytki i z ulgą opadam na wyświechtane krzesełko.
Nie mogę doczekać się, aż ktoś wybuduje blisko nas jakiś szpital na poziomie ! Jestemnawet skłonna zaciągnąć kredyt, żeby się tam zapisać i mieć kartę, serio !
-
04 Feb 2010 / Zdrowie i Uroda
Posted by Ewenement @ 8:28 pm
Tags: cytologia, interniści, ortodonci